Jesteśmy częścią Uniwersytetu SWPS swps logo navbar 30 Przejdź do swps.pl

Zwykle jest tak, że by coś smakowało, musi się najpierw podobać. Tu stykają się kuchnia i dizajn. Studenci drugiego roku specjalności communication design w School of Form Uniwersytetu SWPS wykonali dla magazynu KUKBUK, w ramach warsztatów projektowych, serię ilustracji, układających się w triadę: śniadanie, obiad i kolację.

Więcej niż mebel

Dzieląc ze sobą stół, dzielimy życie. Współobecność, bycie przy jednym stole to patrzenie na drugiego człowieka, słuchanie i poznawanie siebie, rozmowa o wszystkim i o niczym, ale też milczenie i gesty. To budowanie i utrwalanie więzi z innymi. Stół wywołuje mnóstwo skojarzeń: z konkretnym miejscem, smakiem, zapachem, z konkretną sytuacją, z konkretnymi ludźmi; przywołuje wspomnienia.

Stół jest tym elementem przestrzeni domowej, który dzielimy z przybyszami: odsłania naszą intymność, zdradza, co lubimy, a czego wolimy unikać. Kiedy zburzyliśmy ścianę między kuchnią a pokojem, przygotowywanie jedzenia stało się czynnością towarzyską; to dziś zresztą bardzo popularna forma wspólnego spędzania czasu. Kuchnia i stół zatem stały się przestrzenią budowania i umacniania więzi – pozwalają poznać więcej niż tylko nasze upodobania smakowe. Stół jest strefą negocjacji, dostosowujemy smaki tak, aby każdy czerpał przyjemność z posiłku. Dbamy również o sposób podania jedzenia – wymaga ono bowiem oprawy.

roman nawrocki kukbuk

 Ilustracja: Roman Nawrocki/Kukbuk, nr 31, styczeń-luty 2018

Współczesny styl życia weryfikuje klasyczny porządek: śniadanie, obiad, kolacja – te ostatnie często łączą się w jeden posiłek, o śniadaniu, bywa, w ogóle zapominamy. Deficyt czasu skutkuje też wyraźnym rozróżnieniem: czym innym jest jedzenie przed komputerem czy telewizorem, na stojąco, w pośpiechu, a czym innym niespieszne celebrowanie niedzielnego czy świątecznego obiadu z bliskimi. Zmienia się forma samego mebla, coraz rzadziej ustawiamy w domach duże stoły, częściej jemy przy małych stolikach, ławach albo na kanapie, z miską w ręku nad laptopem czy przed telewizorem. Dla wielu jedzenie to określone rytuały – pomimo braku czasu dążą do tego, by celebrować choćby jeden posiłek w ciągu dnia. To porządkuje im życie, starają się więc, aby nikt i nic go nie zakłócało. Co niedziela naleśniki na śniadanie, kolacja zawsze przy stole i bez pośpiechu, z rodziną lub ze znajomymi, przy wyłączonym telewizorze, bez internetu – rytuały dają spokój, oznaczają, że życie płynie zwyczajnym rytmem.

sniadanie agabartosz kukbuk

Ilustracja: Agata Bartosz/Kukbuk, nr 31, styczeń-luty 2018

Na styku kuchni i dizajnu

Zwykle jest tak, że by coś smakowało, musi się najpierw podobać. Tu stykają się kuchnia i dizajn – forma współtworzy atmosferę sprzyjającą czerpaniu przyjemności z tego, co na stole. Dobrze zastawiony stół to wysiłek, ale też radość z przygotowania właściwych posiłków; to idee, intencje wyrażone kształtami, barwami, i niuanse, które sprawiają, że możemy się komunikować przy jedzeniu i za jego pomocą.

obiad agabartosz kukbuk

Ilustracja: Agata Bartosz/Kukbuk, nr 31, styczeń-luty 2018

Studenci drugiego roku specjalności communication design w School of Form Uniwersytetu SWPS wykonali dla magazynu KUKBUK, w ramach warsztatów projektowych, serię ilustracji. Otrzymali ten sam opis zadania, jaki dostają ilustratorzy, którzy przygotowują ilustracje otwierające kolejne działy w magazynie, zgodne z triadą: śniadanie, obiad, kolacja. Dowolność w wyborze techniki pozostawiła każdemu miejsce na wyrażenie własnej indywidualności.

Ilustracja, rysunek i malarstwo od zawsze towarzyszyły kulinariom. Z czasów antycznych pochodzą obrazy biesiad, którym towarzyszyły filozoficzne dysputy, ze średniowiecza – uczt o charakterze religijnym, a z baroku – flamandzkie martwe natury z widokiem kuszących barwami i formą mięs, warzyw i darów morza. Jedzenie, jego forma i kolory, pociąga twórców – a współcześnie także projektantów. Jednak stół to nie tylko pożywienie, to również uczta dla oczu. Dla artysty-projektanta oznacza schemat kolorów, rytm ustawienia przedmiotów; staje się przeciwnikiem stolika, fast foodu czy dworcowej kawiarni, gdzie wchodzi się zaspokoić głód, nigdy zaś kontemplować to, co i jak się spożywa.

Nasz szkolny stół, stół pełen ilustracji, był dla nas punktem, wokół którego się koncentrowaliśmy: dzieliliśmy się pomysłami, negocjowaliśmy, rozmawialiśmy i spieraliśmy się, ale przede wszystkim uczyliśmy się od siebie nawzajem tego, czym – i o czym – jest posiłek. Opowiadaliśmy sobie, jak wyglądałby stół, który łączyłby nasze własne doświadczenia z tradycjami wyniesionymi z domu.

Maryjan kolacja kukbuk

Ilustracja: Maryan Ivasyk/Kukbuk, nr 31, styczeń-luty 2018

Śniadanie – obiad – kolacja

Trójpodział, śniadanie – obiad – kolacja, wydawał się prosty tylko z pozoru. Dla wielu ten rytm posiłków wcale nie był oczywisty. Zaczęliśmy od prostych asocjacji: kiedy jemy i jak jemy w zależności od tego, z kim jesteśmy, z rodziną, ze znajomymi czy sami; odróżnialiśmy czas odświętny od czasu codziennego. Wyobrażaliśmy sobie, jak chcielibyśmy, aby wyglądały nasze posiłki. Każdy mógł się podzielić własnymi wspomnieniami i co zabawne, a czasem poważne, okazało się, że bardzo różnie traktujemy jedzenie, odmiennie rysują się w naszych wspomnieniach kształty talerzy czy filiżanek.

Gdy pojawiały się pierwsze rysunki, często musieliśmy wracać do początku, czyli do podstawowych pytań o kolor i jego znaczenie w ograniczonej palecie barw. Dyskutowaliśmy dobór narzędzi ilustrujących – czy będzie to rysunek odręczny, kolaż, czy może stempel dla podkreślenia codziennej powtarzalności; czy będzie to rysunek za pomocą programu komputerowego, czy może technika powstała na bazie autorskiego pomysłu?

roman nawrocki kukbuk

Ilustracja: Roman Nawrocki/Kukbuk, nr 31, styczeń-luty 2018

Dopasowywaliśmy własne doświadczenia do możliwości różnych technik ilustracji. Nasz stół pełen ilustracji wypełniał się owocami, warzywami, mięsem, kolorami, plamami, liniami – i słowami. Szukaliśmy celnych metafor, by komunikację podczas posiłku uczynić niezwykłym doświadczeniem i odnaleźć w tym to, co najważniejsze – relację między ludźmi. Jej kruchość i siłę. Omawialiśmy sytuacje graniczne, gdy nie ma czasu na wspólne posiłki, gdy jemy, patrząc w ekran komputera. Staraliśmy się, by ilustracja wprowadzała nas w rozmaite nastroje i odwoływała się do różnych tradycji kulinarnych.

Każdy projekt był inny, bo odmienność naszych doświadczeń dała nam bogactwo możliwości interpretacyjnych. W trakcie procesu owoce na rysunkach dojrzewały, filiżanki zapełniały się treścią i aromatem za pomocą kreski, plamy, położonej gęsto farby lub tylko delikatnego muśnięcia akwareli. Nasz wspólny stół był coraz barwniejszy. Studenci kreślili – coraz bardziej własną – opowieść o tym, jak wygląda świadome projektowanie komunikatu wizualnego, który buduje relacje. Jak za pomocą obrazu przywołać te historie, które chcemy sobie nawzajem opowiedzieć? Na koniec próbowaliśmy określić, czy zilustrowaliśmy własne nawyki, czy idealizowaliśmy wyobrażenia o tym, jak byśmy chcieli jeść i komunikować się z innymi. Śniadanie, obiad, kolacja, ilustracje są już na wspólnym stole wspomnień i marzeń.

rolando bianka

Bianka Rolando – opiekun specjalności communication design w School of Form. Doktor w zakresie sztuki, artystka, ilustratorka, poetka. Swoje prace wystawiała w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, w Instytucie Polskim w Rzymie, w Kunsthalle Bratislava, Dom Umenia.

Aktualności

Studiuj na School of Form. Dowiedz się, jak obniżyć czesne nawet o 50% lub 100%.

Dowiedz się więcej